sobota, 15 lutego 2014

Kotleciki z kaszy jaglanej

Choć tak samo lubię dania mięsne jak bezmięsne, do tych kotlecików podchodziłam dość sceptycznie. Zupełnie niepotrzebnie, bo wyszły bardzo dobre! Z całą pewnością zrobię je jeszcze nie raz. Przygotowałam do nich surówkę z kiszonej kapusty, pasowała idealnie. W sam raz na lekką kolację :)


Składniki (5 sztuk) :
125 g kaszy jaglanej (1/2 szklanki)
½ cebuli
1 ząbek czosnku
1 mała marchewka
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
1 duże jajko
sól, pieprz
olej

Sposób przygotowania :
Kaszę umieszczam na sicie o małych oczkach, przelewam wrzątkiem, odstawiam. W garnku zagotowuję 300 ml wody, dodaję ½ łyżeczki soli. Do wrzącej wody (na bardzo małym ogniu!) wrzucam kaszę, gotuję 20 minut, odstawiam do przestygnięcia. Cebulę i czosnek obieram i drobno siekam. Marchew obieram i ścieram na tarce, na małych oczkach. Warzywa dodaję do kaszy, dodaję również natkę, jajko, doprawiam solą i pieprzem, mieszam.  Formuję kotleciki  - mocno je dociskam. Smażę na rozgrzanym oleju na złoto z obu stron. Podaję z surówką.

17 komentarzy:

  1. Bardzo lubię kaszę jaglaną, super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają cudownie! Kasza jaglana w postaci kotlecików brzmi naprawdę apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie jadłam tej kaszy...bo tak naprawdę nigdy nie jadlam żadnych kasz, na widok każdej przed oczami staje mi obraz przedszkola...gdzie zawsze we mnie zmuszano ją ;) A teraz po tylu latach muszę wywrócić wszystkie swoje przyzwyczajenia żywieniowe i po lubić wszystko czego nie lubie a zapomnieć o wszystkim co do tej pory kochałam...Jak sie dowiedziałam że koniec glutenu w moim życiu to pierwsze pytanie jakie sobie zadałam to: co ja teraz będe jadła? myślalam że to wyrok...ale jednak nie taki diabeł straszny jak go malują...;) Przepisik zapisany do wypróbowania...Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Super kotleciki, zjadłabym takie na obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kasza jaglana u mnie narazie tylko w wersji kaszy hahaha muszę się w końcu zabrać za te eksperymenty bo u Ciebie wygląda prześlicznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się przepis, ale bez marchwi...

    OdpowiedzUsuń
  7. kiszona kapusta na noc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co rozumiesz przez napisanie "na noc", nie jem kolacji o 24 i nie kładę się w 5 minut później ;). Nie słyszałam też, żeby jedzenie kiszonej kapusty wieczorem było szkodliwe, zresztą nie jem codziennie tego samego. Nie rozumiem tego pytania.

      Usuń
  8. Świetny blog :) A placuszki wyglądają wyśmienicie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawe te kotleciki. Zakupiłam właśnie kilo kaszy jaglanej i dumałam co tu najpierw z niej zrobić. Wypróbuję Twoją propozycję dania na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również zrobiłam i też wyszły super.

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY I POZOSTAWIONY KOMENTARZ! ANONIMIE, PROSZĘ NIE POZOSTAWAJ BEZIMIENNY :)