sobota, 14 czerwca 2014

Knedle z truskawkami

Gorące, rozpływające się w ustach truskawki otulone delikatnym, miękkim ciastem, polane śmietaną i posypane cukrem. Danie bardzo proste, a jakie dobre :).


Składniki (ok. 14 sztuk):
500 g ugotowanych i przepuszczonych przez praskę ziemniaków
ok .1 ½ szklanki mąki pszennej
1 jajko
sól
truskawki
śmietana 18%
cukier

Sposób przygotowania :
Wystudzone ziemniaki przekładam na blat, dodaję szczyptę soli, mąkę i jajko, wyrabiam ciasto. Ilość mąki zależy od tego jak bardzo mączyste są ziemniaki. Jeśli ciasto będzie mocno kleiło się do dłoni należy dodać więcej mąki. Truskawki myję, odcinam szypułki. Odrywam po kawałku ciasta, spłaszczam go na dłoni, na środku układam truskawkę (duże należy przekroić na pół), ściągam ciasto palcami do góry (jakbym chciała zrobić sakiewkę), dokładnie zlepiam i kulkuję. Wrzucam do osolonego wrzątku, gotuję około 5 minut od momentu wypłynięcia. Podaje polane gęstą śmietaną i posypane cukrem. 

12 komentarzy:

  1. Wiesz.... Uwielbiam, kocham knedle.
    A nie jadłam ich tyle czasu... W latach można mierzyć :(
    Dziękuję za ten wpis, mam motywację by je zrobić :) !

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjne, też dawno nie jadłam takich, a domowej roboty może nawet nigdy?

    OdpowiedzUsuń
  3. Też ostatnio robiłam, ale w nieco innym cieście, bo z dodatkiem twarogu, ale takie ciasto jak u Ciebie też znam i dość często robię. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. obiecałam takie mężowi:) natchnełaś mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj wierzę, że są dobre, wierzę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś wspaniałego !! Muszę koniecznie zrobić, zanim truskawki się skończą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ach ja je po prostu kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na takie danie warto czekać cały rok!:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam knedle i truskawki :). Muszę takie zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mniaam! Aż ślinka cieknie! Koniecznie muszę wypróbować ten przepis! ;)
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie: http://karolinakuchmaci.blogspot.com/
    PS:Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY I POZOSTAWIONY KOMENTARZ! ANONIMIE, PROSZĘ NIE POZOSTAWAJ BEZIMIENNY :)