sobota, 28 czerwca 2014

Syberyjskie pielmieni

Pielmieni to malutkie, rosyjskie pierożki, faszerowane surowym mięsem. Syberyjskie pielmieni są faszerowane pół na pół mięsem wieprzowym i wołowym. Dodatkiem jest bardzo drobno posiekana cebula i czosnek oraz sól i pieprz. Podczas przygotowywania pielmieni ważne jest by mięso było dobrze zmielone, a cebulka i czosnek posiekane tak drobno jak to tylko możliwe. Ciasto  powinno być rozwałkowane bardzo cienko. Podczas gotowania pielmieni z surowego mięsa wydzielane są jego soki, które nadają im cudownego smaku. Pierwszy raz posmakowałam ich będąc w Rydze i od razu wiedziałam, że będę przygotowywać je w domu. Zaraz po wigilijnych uszkach z grzybami to moje ulubione pierożki :). Z podanych proporcji wychodzi około 100 sztuk.


Farsz :
250 g zmielonego mięsa wieprzowego
250 g zmielonego mięsa wołowego
1 duża cebula
1 duży ząbek czosnku
1 łyżeczka soli
½ łyżeczki pieprzu
5 łyżek ostudzonego rosołu

Ciasto :
4 ½  szklanki maki pszennej
spora szczypta soli
1 ½  szklanki gorącej wody

Sposób przygotowania :
Zaczynam od przygotowania farszu : oba rodzaje mięsa umieszczam w większej misce. Cebulę i czosnek obieram i bardzo drobno siekam, dodaję do mięsa. Dodaję również 1 łyżeczkę soli i ½ łyżeczki pieprzu oraz 5 łyżek rosołu, dokładnie mieszam, odstawiam. Przygotowuję ciasto : mąkę przesiewam do dużej miski dodaję sól, mieszam, powoli wlewam wodę jednocześnie mieszając łyżką. Kiedy ciasto zbije się w kulkę wykładam je na blat i wyrabiam przez chwilę aż będzie gładkie i elastyczne. Wówczas dzielę je na 2 części, jedną zawijam w ręcznik i odkładam na bok, drugą bardzo cienko rozwałkowuję. Następnie wycinam niewielkie kółeczka (maks. 5-6 cm średnicy) za pomocą np. kieliszka do szampana. Każde kółeczko biorę do ręki, na środek nakładam farsz, zlepiam brzegi a końcówki zawijam do siebie i zlepiam. Odkładam na lekko oprószoną mąką ściereczkę. Gotowe pielmieni wrzucam do dobrze osolonego wrzątku. Gotuję około 6 minut od momentu wypłynięcia na powierzchnię. Wyciągam z garnka za pomocą łyżki cedzakowej. Podaję w bulionie, lekko posypane posiekaną natką.

14 komentarzy:

  1. Wygląda bardzo smakowicie, chociaż jestem po obiedzie z chęcią bym takie pielmieni zjadła.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wyglądają lekko i przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. wygladaja rewelacyjnie! :) pielmieni zawsze beda mi sie kojarzyły z Klanem i ta babcia ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Robiłam pielmieni nie raz, tyle, że przepis mam zupełnie inny. Zamiast rosołu do farszu dodaje się wodę (co sprawia, że jest on bardzo zbity i twardy, więc ja wodę zastąpiłam namoczoną kajzerką, dzięki temu mięso nabrało miękkości), cebuli nie sieka się, tylko miele przez maszynkę, a czosnku w tym przepisie nie było wcale, sama od siebie go dodałam.
    Następnym razem zrobię Twoją wersję i podam w rosole, choć z pewnością takie ładne mi nie wyjdą. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygladają cudownie i przepysznie. Aż się proszą o zjedzenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. piekniefajny i orginalny przepis wypróbuje, pozdrawiam;-) milo tu zaglądać ;-D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wrzuciłam do ulubionych :) niech tylko znajdę trochę czasu ;) Marzą mi się takie pielmieni...

    OdpowiedzUsuń
  8. wyglądają tak pysznie:) podkradam kilka

    OdpowiedzUsuń
  9. Jadłam pielmieni w knajpce, ale były jak zwykłe pierogi. Spróbuję z tym przepisem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają niesamowicie! Cudne zdjęcie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczę, przez "Klan" zawsze myślałam, że pielmieni to takie zwyczajne pierogi... dzieciństwo zniszczone :P
    Prezentują się fantastycznie, muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy przepis, bardzo chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY I POZOSTAWIONY KOMENTARZ! ANONIMIE, PROSZĘ NIE POZOSTAWAJ BEZIMIENNY :)